alexandra-leba.pl

Forum dyskusyjne

Jak skutecznie pozbyć się szpecących samochód rys?

Post Reply

Page: 1

Author Post
Member
Registered: Jul 2015
Posts: 46
Location: Kamień Pomorski
Witajcie! Nie jestem jakąś niedzielną kierowczynią. Mogę nawet powiedzieć, że za kółkiem radzę sobie całkiem dobrze, a parkowanie moją 500-tką opanowałam już do mistrzostwa (tak, wiem, mam łatwiej, bo auto niewielkie). Ale zdarzyła mi się jedna wpadka i mam teraz kilka paskudnych rys. Są dość dobrze widoczne na czerwonym lakierze. Zależy mi na tym, by się ich pozbyć, ale żeby zabieg nie był widoczny. Polecicie jakieś metody?
Member
Registered: Nov 2013
Posts: 30
Location: Elbląg
Ja na pewno nie polece dostepnych w sklepach mazaków do lakieru. Nic ci to nie da, a tylko auto oszpecisz. Musisz szukac specjalisty. A najlepiej jakiejs konkretnej firmy. Przydomowi lakiernicy tez potrafia nabruzdzic.
Member
Registered: Nov 2013
Posts: 30
Location: Iława
Cześć! Ja mogę i moja corolla rekomendujemy ten warsztat: http://www.diamondcardetailing.pl/polerowanie-samochodoacutew.html. Miałem z tyłu paskudne wgniecenie (niewielka stłuczka) i uporali się z nią w kilka godzin. Teraz nie widać ani śladu. Na pewno dobiorą odpowiedni kolor i usuną denerwujące Cię rysy.
Member
Registered: Jul 2015
Posts: 25
Location: Bydgoszcz
Hejka. Przyłączam się do rekomendacji. W Diamondcardetailingu uratowali mojego Hyundaia i odwalili kawał niezłej roboty. Gdzieś tam miałam głęboką rysę i pojawiły się zalążki rdzy. Dzisiaj samochodzik wygląda jak nowy!
Member
Registered: Nov 2013
Posts: 49
Location: Garwolin
Trzeba troche uwazac na drodze a zadnych rys nie bedzie. Zawsze to kobiety maja problemy z rysami.
Member
Registered: Jul 2015
Posts: 25
Location: Bydgoszcz
Kobiety mają problemy z rysami, a faceci z wgnieceniami. Nie o tym jest ten temat, ale napiszę, że nawet największa ostrożność nie ochroni samochodów przed różnymi wypadkami. Czasem wystarczy odpryśnięty kamyczek i już pojawia się rysa.
Member
Registered: Jul 2015
Posts: 46
Location: Kamień Pomorski
Dokładnie. Chociaż ja akurat otarłam się o filar na parkingu. Ale najważniejsze, że krzywdy nikomu nie zrobiłam, a zdenerwowałam się tylko troszeczkę. :D
Dzięki wielkie za rekomendacje. Pewnie będę musiała do nich zajrzeć. W międzyczasie poczytałam trochę o pastach i mazakach. Okazuje się, że rzeczywiście niewiele pomagają, a już na pewno nie radzą sobie z głębokimi zarysowaniami.

Post Reply

Page: 1